Wskazówka
Każde miejsce, wyprawę i zdjęcie możesz oceniać (klikając w gwiazdki) oraz komentować.
Logowanie
Login:
Hasło:
Załóż konto
Zapomniałeś hasła?
WYPRAWA - "Pocztówka z Neapolu"
Ilość odsłon: 119
Dodany przez obserwatore.eu 2014-05-21 18:33:06
(0 komentarzy)
Data wyprawy:0000-00-00
widok na Neapol z Wezuwiusza
widok na Neapol z Wezuwiusza

Neapol jest największym miastem południowych Włoch. Do lat 60-tych  XIXw. było trzecim miastem Europy  - wspaniałą stolicą rozległego Królestwa Obojga Sycylii rządzonego przez wpływową dynastię Burbonów.

Przez wieki miasto było kulturalną stolicą półwyspu, kolebką oświecenia i symbolem rozwoju technicznego - tutaj działały pierwsze drukarnie i wychodziły pierwsze gazety, powstał sławny teatr San Carlo (41 lat starszy od La Scali w Mediolanie!), już w 1839r. pojawiła się kolej, działało oświetlenie miasta, w mieście istniały ważne stocznie. Miasto był „żelaznym punktem” na trasie podróży po Europie młodej arystokracji okresu Oświecenia.

zejście do lungomare
zejście do lungomare

Po zjednoczeniu Włoch i upadku Królestwa Obojga Sycylii w 1861r. miasto przestało gościć dwór królewski, straciło funkcję administracyjne stolicy i zaczął się proces degradacji miasta (zresztą wraz z całym południem Włoch).

Dziś na każdym kroku widoczna jest niegdysiejsza świetność Neapolu – można się pokusić o stwierdzenie, że Neapol to jedna wielka starówka zabudowana wspaniałymi świątyniami, teatrami, monumentalnymi pałacami wykończonymi marmurami, pokrytymi wspaniałymi malowidłami, z antycznymi posągami i rzeźbieniami. Pod „zabytkowo powybijanymi” brukami skrywają się niższe poziomy miasta – pozostałości budynków, placów, katakumb i ulic dawnego Neapolu – miasta założonego w Vw. p.n.e. jako kolonia

widok od lungomare
widok od lungomare

grecka, a rozwijającego się i narastającego przez kolejne wieki burzliwej jego historii (hmmm… biorąc pod uwagę, że w Polsce zachowana część romańskiej budowli z XIw. jest super-cennym zabytkiem z początków istnienia państwa polskiego… cóż dodać :)! Jedyny plus dla nas, że na kolegiacie w Kruszwicy czy Opatowie nie ma graffiti i sypiących się dachów) .

Niestety dziś budynki w większości są bardzo zaniedbane:  z podwórkami przypominającymi slumsy, z sypiącymi się tynkami i balkonami, dziurawymi dachami, pokrytymi graffiti… W  części są opuszczone, w części najniższe poziomy podzielono tworząc mikro-mieszkania dla najuboższych, często napływowych mieszkańców.

Dzielnica Neapolu - Quarttieri Spagnoli
Dzielnica Neapolu - Quarttieri Spagnoli

Teraz wyobraźcie sobie gigantyczny suk arabski ze straganami, tumultem, przekrzykującymi się handlarzami i zawikłanymi ulicami, do tego dodajcie sporą dawkę południowego temperamentu włoskiego – to właśnie Neapol! Czasem lubię zatrzymać się i po prostu patrzeć na żywiołowy spektakl – gwaru, krzyków, przeciskających się trąbiących samochodów (oczywiście żadne zasady ruchu drogowego tu nie istnieją),  przyjeżdżających i odjeżdżających motorynek, często załadowanych 3, 4 osobami, często bez kasków (choć uczciwie muszę przyznać, że się to zmienia), rozmawiających/drących się (w rozumianym tylko przez lokalnych dialekcie neapolitańskim) bliższych czy dalszych sąsiadów, (oczywiście każdy ze swojego okna), sprzedających arancini, pizzette czy kukurydzę z lad wystawionych na ulicę….Nagle przejedzie trzykołowy samochód z wykrzykującym w niebogłosy sprzedawcą warzyw…  Wszyscy dysputują podniesionym głosem w bardzo szczególnym dialekcie neapolitańskim oczywiście żywo gestykulując oboma rękoma… Cały czas coś się ciekawego dzieje i nie ma możliwości, żeby się znudzić. Ba! To wciąga :)!

widok z Castel Dell
widok z Castel Dell"Ovo

Niektórzy mówią, że Neapol się nie zwiedza – Neapol się przeżywa i odkrywa. Jest w tym jakaś prawda. Może dlatego miasto to wzbudza takie emocje wśród zwiedzających – albo się go kocha albo omija szerokim łukiem. Po prostu zwiedza się go emocjami a nie utartymi szlakami turystycznymi.

Nie ma też co ukrywać: Neapol nie ma zbyt mocno rozwiniętej infrastruktury turystycznej i komunikacyjnej, brak jest zorganizowanej i mocnej promocji turystycznej miasta i regionu, miasto jest zaniedbane, brakuje wytyczonych tras turystycznych czy opisów obiektów (nawet w j. włoskim), ciężko porozumieć się w języku  innym niż włoski. Miasto znajduje się poza standardową trasą turystyczną po Włoszech.

Castello Nuovo Napoli
Castello Nuovo Napoli

Szkoda bo każdy turysta zainteresowany historią i zabytkami poczuje się tu jak w raju odwiedzając średniowieczne zamki Castel Nuovo, Castel dell’Ovo, Castel Sant’Elmo, XVII-wieczny Pałac Królewski Burbonów,  zabytkowe kościoły i teatry, w tym sławny na cały świat San Carlo.

Ciekawych historii miasta na pewno zainteresują podziemne trasy po katakumbach, dawnych cysternach miasta czy tunelu Burbonów. Osobny wpis na ten temat tutaj.

Wezuwiusz nad Neapolem
Wezuwiusz nad Neapolem

Warto zejść jeszcze głębiej i poznać tykające serce (lub bombę) Neapolu – polecam zaglądnąć do Pozzuoli nieco na zachód  od miasta: miasto rozciąga się bowiem na najniebezpieczniejszym w Europie wulkanie Campi Flegrei. Skoro o wulkanach mowa: jak można nie zaglądnąć na Wezuwiusza, w którego cieniu rozciąga się miasto? Jak nie  zaglądnąć do Pompejów i Herkulanum leżących niedaleko Neapolu? W czasach ich świetności Neapol już istniał, a kiedy wybuchł Wezuwiusz w 79r. miasto obchodziło swoje 400-lecie…

z zaśnieżonym Wezuwiuszem w tle
z zaśnieżonym Wezuwiuszem w tle

Miastu szczególnego uroku nadaje jego położenie – można powiedzieć, że miasto jest wielopoziomowe. Zawsze robił na mnie wrażenie Hong Kong, który w górzystym krajobrazie wplótł architekturę i infrastrukturę miasta tak, że krajobrazu naturalnego się wręcz nie odczuwało:  wieżowce, nadwieszone autostrady i drogi szybkiego ruchu, tunele, windy… Tu wręcz przeciwnie: kamienice, ulice, mosty, zaułki i cała architektura jest uroczo wkomponowana we wzgórza jakby każdy własnym sumptem chciał wcisnąć swoje lokum niekiedy tworząc doprawdy przedziwne konstrukcje (nie mówiąc już o skomplikowanych układach wnętrz).

Wieczorem warto podjechać pod Castel Sant’Elmo i z kawałkiem pizzy przysiąść na murku patrząc z góry na rozświetlone miasto… Romantycznie….

widok nocą
widok z Castel Sant’Elmo

Bardzo piękny widok na miasto jest również z Castel dell’Ovo – położony przy samym lungomare, czyli promenadzie, otwarty jest dla zwiedzających (bezpłatnie) za dnia. Natomiast wieczorem, kiedy brama jest już zamknięta, można przysiąść na wysepce jednej z klimatycznych knajpek.

Od lungomare prowadzi droga na Piazza del Plebiscito zawdzięczający swą nazwę plebiscytowi przeprowadzonemu w 1860r. a w wyniku którego Królestwo Obojga Sycylii zostało przyłączone do nowego wspólnego państwa włoskiego. Oczy przykuwa od razu długa kolumnada XIX-wiecznego kościoła San Francesco di Paola, zaprojektowanego na wzór rzymskiego Panteonu. Fasada ta ozdobiona jest posągami, przedstawiającymi władców Neapolu od

Piazza del Plebiscito
Piazza del Plebiscito

założenia królestwa w XIIw. Zastanawia obecność zakańczającego peleton królów Wiktora Emanuela II – pierwszego króla zjednoczonych Włoch, czyli po  odebraniu autonomii Królestwa Obojga Sycylii ze stolicą w Neapolu. Do tego wszystkiego piemontczyka ! (czyli z północy) z dynastii Sabaudzkiej, który triumfuje z podniesionym mieczem nad Burbonami z Pałacu Królewskiego vis a vis Placu…. No doprawdy…

Pałac Burbonów przy Piazza Del Plebiscito
Pałac Burbonów przy Piazza Del Plebiscito

Za dnia (nie nocą!) koniecznie trzeba pobłądzić wśród wąskich uliczek znajdując urocze kamieniczki i zaułki (tradycyjnie poobwieszane praniem), małe, lokalne stragany ze świeżymi owocami i warzywami, a także rodzinne restauracje o zupełnie niepowtarzalnej atmosferze.

I tu dochodzimy do sekretnego klucza, który otwiera serce każdego turysty: kuchnia neapolitańska! Restauracje, pizzerie, trattorie (rodzinne, czujesz się jak w domu),  rosticerie (tu znajdziesz bardziej ciepłe przekąski), osterie (z lokalnym winem) … Neapol znany jest ze swojej kuchni, a neapolitańscy pizzaioli (mistrzowie pizzy) znani są na cały świat.

Prostota smaków, świeżość lokalnych produktów, cudowny aromat i niezapomniany smak, o tak!

Castello Dell'Ova
Castello Dell'Ova

Dodatkowo, ze względu na położenie nad Zatoką Neapolitańską, miasto słynie także z owoców morza i ryb – koniecznie trzeba spróbować świeżych muli (cozze), krewetek (gamberi), kałamarnic (calamari) czy ośmiornic (polipi). Palce lizać!

W wachlarzu smaków i aromatów oczywiście nie może zabraknąć aromatycznej kawy (stretta stretta jak to lubią neapolitańczycy – czyli mocna na jeden łyk) i sfogliatelli (choć Włosi narzekają, że  już nie są takie jak  dawniej kiedy to na sfogliatelle jeździło się do

prywatna plaża ;)
prywatna plaża ;)

Neapolu).

Zatem… może by tak wpaść na kawkę do Neapolu? Nie wszyscy wiedzą, że kilka miesięcy Wizzair połączył Polaków z Neapolem bezpośrednimi lotami. Loty tanie a kawa w Neapolu BEZCENNA! :)

(0 głosów , średnia 0)
Zagłosuj:
Dodaj komentarz Poleć znajomemu