Wskazówka
Utwórz swoje konto. Zalogowani użytkownicy mogą dodawać relacje z wypraw, opisywać odwiedzane miejsca oraz udostępniać fotografie
Logowanie
Login:
Hasło:
Załóż konto
Zapomniałeś hasła?
WYPRAWA - "Kreta"
Ilość odsłon: 400
Dodany przez aseretka 2010-12-06 15:44:00
(0 komentarzy)
Data wyprawy:2007-04-26

Tego nie było w planie na ten rok, a jednak zdarzyło się. Po raz pierwszy w życiu pozostały mi 4 dni urlopu za ubiegły rok i trzeba je było wykorzystać do końca kwietnia. Więc mimo, że majowy wyjazd na północ Europy przewidywany był (i jest nadal) na drugą połowę sierpnia, trzeba było coś zrobić z długim weekendem na przełomie kwietnia i maja. Zachęcona opowieściami Fredzia oraz Orchidei o urokach Krety postanowiłam spędzić z małżonkiem tydzień na tej wyspie. Miałam szczęście, bo niemal w ostatniej chwili udało mi się zdobyć miejsce w pensjonacie Elpida w Gouves. No to lecimy!

Pięć dni spędziliśmy na zwiedzaniu wschodniej i środkowej części wyspy. Szóstym dniem był rejs na Santorini, gdzie ja już co prawda byłam, ale nie miał jeszcze przyjemności być mój małżonek.

Z niewielkim opóźnieniem lądujemy w Heraklionie (Iraklionie). Na miejscu wita nas pilotka biura, którą ku naszemu zdziwieniu okazuje się pani znana nam z podróży do Egiptu. Wsiadamy do autokaru i po pół godzinnej jeździe znajdujemy się w pensjonacie. Budynek jest niewielki, ale wygląda przyjemnie. Otoczony palmami, zielenią, kwitnącymi kwiatami i krzewami. W ogrodzie za domem nieduży basen i placyk zabaw dla dzieci. Niewielka recepcja nie pozwala na wejście wszystkich gości, którzy mają tu być zakwaterowani. Czekamy więc w kolejce na zewnątrz budynku na przydzielenie pokoju. Wreszcie otrzymujemy klucze. Pokój znajduje się na pierwszym piętrze, a balkon wychodzi na ogród. Wyposażenie standardowe: podwójne łóżko, szafka nocna, komódka, stolik i dwa krzesełka. Mały aneks kuchenny z elektryczną dwupalnikową kuchenką oraz lodówką. W szafie nad bufetem zastawa dla dwóch osób, dwa garnki do gotowania, patelnia. Brak czajnika. No cóż, trzeba będzie gotować wodę na herbatę lub kawę w którymś z garnków.

O 16 spotkanie w barze przy basenie z pilotką. Opowiada trochę o Krecie i o wyspie Santorini, na którą jest przewidziany rejs. Przedstawia też oferty innych wycieczek, którymi nie jesteśmy  zainteresowani, gdyż zamierzamy wynająć samochód i spędzić cztery dni na samodzielnym zwiedzaniu wyspy, a przynajmniej jej wschodniej części. Opłata za wynajem auta okazuje się całkiem umiarkowana. 25 euro za dobę. Decydujemy się na więc na wynajęcie za pośrednictwem pilotki. Załatwiwszy formalności związane z wypożyczeniem samochodu od następnego dnia zaczynamy poznawanie Krety. Zanim jednak udamy się na spoczynek idziemy na spacer po Gouves.

Co mnie zachwyciło na Krecie. Może to dziwne, ale przede wszystkim pomarańcze. Duże, soczyste i słodkie jak miód. W życiu takich nie jadłam. Od pierwszego zakupu zjadaliśmy codziennie po 4-6, a 3 kg przywieźliśmy ze sobą do Polski. Żałuję, że nie dało się więcej, ale te ograniczenia bagażowe... :( Druga rzecz to życzliwość i otwartość ludzi. Nawet nie znając obcych języków starali się być pomocni. Uśmiechnięci, próbowali zrozumieć co do nich mówimy i jednocześnie starali się nas nauczyć jakichś podstawowych greckich słów. Zapamiętałam, że dziękuję to po grecku efkaristo, a dzień dobry to kalimera. W sklepikach i tawernach częstowano nas ouzo lub raki i chociaż bardzo możliwe, że miało to na celu zakup tychże trunków, nie mniej jednak było to miłe. Nikt przy tym nie wciskał na siłę zakupu butelki takiego lub innego trunku. Wprost przeciwnie, widać było niekłamaną radość na twarzach tubylców, gdy dokonywało się jakiegokolwiek zakupu.  Trzecią rzeczą była czystość otoczenia. Wbrew temu, co słyszałam od innych nie widziałam na Krecie hałd śmieci. Wszędzie było niemal czysto, a zielona roślinność cudownie kontrastowała z błękitnym niebem i szmaragdowym morzem. Gorszych wrażeń estetycznych doświadczyłam w okolicach Neapolu i cudnego Wybrzeża Amalfii.

Wschodnia część wyspy to przede wszystkim cudowna Zatoka Mirabello, nazwana tak chyba nie bez kozery. W przekładzie na polski oznacza to bowiem „cudowny widok”.  I rzeczywiście widoki zapierają tu dosłownie dech w piersiach. Wjeżdżając od strony Przylądka Ioanis podziwiać można zachwycający widok na wyspę Spinalonga, na której była kiedyś kolonia dla trędowatych i na położoną dalej miejscowość Elounda oraz Półwysep Spinalonga. Jeszcze dalej jest  piękniej, bo bardziej dziko. Surowe okolice Kalo Horio, ruiny Gourni, wysepki: Mahlos i Psira. Dalej na wschód klimatyczna Sitia, wzniesiony pośród półpustynnego, skalistego krajobrazu lecz wręcz tonący w kwiatach i zieleni klasztor Toplou, uroczy, skalisty lecz pełen piaszczystych plaż Przylądek Itanos oraz palmowa plaż Vai zwana Karaibami Morza Śródziemnego

W środkowej części Krety miejscami wartymi moim zdaniem uwagi są Grota Melidoni, w której zginęli uciekający przed Turkami mieszkańcy pobliskiego miasteczka oraz Klasztor Arkadii przycupnięty na małym płaskowyżu pośrodku gór. Klasztor ten uznawany jest za jeden z wielkich ośrodków kultury greckiej, a znajdująca się tu kaplica czaszek wywołuje ogromne wrażenie.

Podążając na południe podziw wzbudza Kanion Kotsifou, Masyw Psiloritis, cudowny widok na ukoronowaną stromymi szczytami Zatokę Plakias, należący do najbogatszych na Krecie klasztor Praveli i położony na wschód od niego gaj palmowy zwany plażą w Praveli.

Niesamowity jest też niemal równy jak stół, otoczony górami Płaskowyż Lashiti z kamiennymi, starymi wiatrakami. Niegdyś ich białe, płócienne skrzydła były wszechobecne wplatając się w krajobraz. Dziś niektóre, odremontowane stanowią atrakcję turystyczną i są symbolem płaskowyżu. Ale i tak niezapomniany jest wspaniały widok na dolinę który ogląda się  z poziomu 803 m n.p.m.  Dalej zachwycają oczy kolorowe, mieniące się miką formy skalne w okolicach Potamies. Pofałdowane jak pralka tara zbocza przyciągają wzrok różnorodnymi barwami: czerwienią, brązem, żółcią, niebieskością, czernią. Czegoś tak cudnego w życiu nie widziałam.

O złotych czasach Krety pod panowaniem Rzymian dają świadectwo ruiny Gortyny. Pierwsze teksty prawne w Europie utrwalone tu zostały na ponad dwa i pół  tysiąca lat przekazując potomnym wiedzę o życiu i epoce antycznej.

Rozczarowało mnie Rethymon i Knossos. Po tej pierwszej miejscowości spodziewałam się czegoś więcej czytając peany w przewodniku o urzekających labiryntach uliczek wokół starego, weneckiego portu. Nie wzbudziła też we mnie zachwytu ogromna Fortezza. Może jednak byłam tam jednak zbyt krótko, aby docenić w pełni urok miasta. Z kolei Knossos chyba lepiej odzwierciedlałoby dawną potęgę Krety i cywilizacji minojskiej, gdyby pozbawione było tych wszystkich ton betonu użytych do częściowej rekonstrukcji miasta. Nie mniej jednak labirynt mitycznego króla Krety Minosa odwiedzają rocznie miliony turystów i choć słyszałam o tym miejscu raczej niepochlebne opinie, jednak musiałam je zobaczyć na własne oczy.

Kompletne nieporozumienie, to zwiedzanie Iraklionu, który wręcz przeraża swoim ulicznym ruchem. Niemal brak jest tu przejść dla pieszych i aby przedostać się na drugą stronę ulicy trzeba dosłownie wciskać się pod koła samochodów. Jedynym godnym uwagi elementem jest tu wenecka twierdza. Możliwe, że ciekawe byłoby też zwiedzenie Muzeum Archeologicznego, gdzie znajdują się eksponaty pochodzące z różnych epok kreteńskich, ale niestety w czasie naszej bytności w stolicy Krety było ono zamknięte.

Osobny rozdział to rejs na Santorini. Może trochę nudny zważywszy, że więcej czasu spędza się na statku niż na samej wyspie, ale jeśli ktoś tam nie był, to warto. Wysepka jest naprawdę urocza. Sam widok utworzonej po wybuchu wulkanu kaldery może zachwycać. Patrząc na surowe, pokryte lawą zbocza małych wysepek przypomniałam sobie rejs po kalderze, jaki odbyłam 2 lata temu. Wtedy można było ten cud natury podziwiać dokładniej i z bliska. Ale i tak patrząc na kalderę z burty statku doznaję prawdziwej fascynacji. Wrażeń dostarcza też pnąca się stromymi serpentynami, przyprawiająca o zawrót głowy, droga z portu w Athinos na szczyt wyspy.  Oczarowanie budzą przylepione do zbocza białe domki w Ia, gdzie spacerując wąziutkimi uliczkami chodzi się po dachach położonych niżej budynków. Błękitne kopuły kościołów i niebieskie obramowania okien, malowniczo kontrastujące z bielą ścian. Bajkowe miejsce. Jeszcze krótki spacer po trochę kosmopolitycznej stolicy wyspy Thirze i zejście po 600 stopniach do położonego malowniczo na dole portu Messa Yelosmozna. To niewiele, jak na Santorini, ale pozostające z pobytu wrażenie daje niezapomniane wrażenia i jest warte nudnego rejsu.

Podsumowując zadowolona jestem, że udało mi się zobaczyć część Krety. Widoki niesamowite. Zróżnicowany krajobraz od przecudnych, zachęcających do kąpieli zatok, przez zielone płaskowyże po potężne masywy górskie. Kolorowe zbocza wąwozów pokryte kwitnącymi kwiatami. Ślady wielkiej cywilizacji minojskiej i zagubione na odludziach urocze małe wioski. Pozostałości po podbojach, Rzymian, Turków, Greków, Arabów i Wenecjan. Śródziemnomorski klimat i bujna roślinność. Cytryny, pomarańcze i mandarynki. Winnice i gaje oliwne otoczone kamiennymi murkami. Żyjący skromnie lecz gościnni ludzie. Sympatyczne kafejki oraz tawerny, w których można zajrzeć do kuchni i popróbować potraw wprost z garnka. Bogate klasztory, urocze kościółki i przydrożne kapliczki.

Kreta nie jest wielką wyspą ale nie sposób jej zwiedzić przez 5 dni. Czuję, że będę jeszcze musiała tu powrócić któregoś roku.

(1 głos , średnia 5)
Zagłosuj:
Dodaj komentarz Poleć znajomemu
Państwo:Grecja
Kontynent:Europa
Kategoria:Zabytki

Ruiny Gortyny ciągną się na równinie Messara w pobliżu miasta Agia Deka. Miasto to było stolicą Krety w okresie panowania rzymskiego.  Na początku naszej ery miasto liczyło ponad 30 tys. mieszkańców i...

więcej
Państwo:Grecja
Kontynent:Europa
Kategoria:Atrakcja turystyczna
  1. Iraklion - największe miasto na Krecie, będące jednocześnie stolicą wyspy nie jest  zbyt zachwycające, jednakże  ze...
więcej
Państwo:Grecja
Kontynent:Europa
Kategoria:Atrakcja turystyczna

Ciekawym miejscem, związanym z okupacja turecką Krety jest jaskinia Melidoni. W jaskini tej w roku 1824, w czasie powstania przeciwko Turkom schroniło się ok. 300 osób, głównie starców, kobiet i dzieci oraz 30 powstańców. Turcy nie mogąc...

więcej
Państwo:Grecja
Kontynent:Europa
Kategoria:Atrakcja turystyczna

25 km na południowy-wschód od Rethymnonu, na wysokości 500 m n.p.m. znajduje się świętość narodowa Kreteńczyków - klasztor Arkadi (Moni Arkadi).  W czasie powstania przeciwko Turkom schronili się tu w 1866r. mieszkańcy...

więcej
Państwo:Grecja
Kontynent:Europa
Kategoria:Atrakcja turystyczna

Rethymnon (czasem używana jest nazwa Rethimno) jest trzecim co do wielkości (po Heraklionie i Chanii) miastem Krety. Obecnie mieszka tu ponad 25.000 mieszkańców. To typowy ośrodek turystyczny - głównie za sprawą pięknej piaszczystej...

więcej
Państwo:Grecja
Kontynent:Europa
Kategoria:Atrakcja turystyczna

Płaskowyż Lassithi, zajmujący 45 km2 powierzchni, położony jest pośrodku masywu Dikte na  całkowicie płaskim terenie o doskonałym kształcie koła. Dojazd do niego możliwy jest poprzez dwa wąwozy, a po przekroczeniu gór oczom...

więcej
Państwo:Grecja
Kontynent:Europa
Kategoria:Atrakcja turystyczna

W północnej części Zatoki Mirabello położone jest miasteczko Elaunda. Wąska grobla pozwala przejść na ciągnący się ku północy Półwysep Spinalonga. Z obu stron grobli widać ślady weneckich salin...

więcej
Państwo:Grecja
Kontynent:Europa
Kategoria:Atrakcja turystyczna

Z Elounda popłynąć można na skalistą wyspę Spinalonga. W przeszłości stanowiła ona wał ochronny, który wykorzystali Wenecjanie, budując w 1567 r. na końcu wyspy  fortecę prawie nie do zdobycia. Wyposażona w 35 dział przez 40 lat...

więcej
Państwo:Grecja
Kontynent:Europa
Kategoria:Atrakcja turystyczna

Słynny monastyr Toplou zachował dawną turecką nazwę (klasztor armatni) nadaną na pamiątkę czasów weneckich, gdy było jedną z najważniejszych twierdz Krety wschodniej. Prawdziwa nazwa monastyru, Panagia Akrotiriani, czyli "Matka Boska z...

więcej
Państwo:Grecja
Kontynent:Europa
Kategoria:Miejsce

Gouves jest niewielką miejscowością letniskową, położoną na północnym wybrzeżu Krety. Miasteczko jest świetną bazą wypadową do zwiedzania wschodniej i środkowej części wyspy. Piaszczyste i kamyczkowe plaże, czysta, błękitna woda...

więcej
Państwo:Grecja
Kontynent:Europa
Kategoria:Miejsce

Zatoka Agia Pelagia jest wyjątkowo malownicza: pagórkowaty krajobraz, poprzecinane rozpadlinami skały, małe piaszczysto-żwirowe zatoczki, skalisty półwysep i morze o wspaniałym błękitnym kolorze.

więcej

Państwo:Grecja
Kontynent:Europa
Kategoria:Miejsce

Agios Nikolaos należy do najstarszych kurortów Krety. Położone jest na skalistym półwyspie nad Zatoką Mirabello. Swój urok miejscowość zawdzięcza w dużym stopniu staremu, malowni- czemu portowi, którego przedłużeniem jest...

więcej
Państwo:Grecja
Kontynent:Europa
Kategoria:Miejsce

Na wybrzeżu Morza Libijskiego położone jest najbardziej na południe wysunięte miasto w Europie, Ierapetra. Można tu znaleźć ślady epok weneckiej i tureckiej, jak np. turecki meczet ze studnią do mycia się. Historia tego niezbyt jeszcze...

więcej
Państwo:Grecja
Kontynent:Europa
Kategoria:Miejsce

W północno-wschodniej części Krety leży cudowna Zatoka Mirabello, nazwana tak chyba nie bez kozery. W przekładzie na polski oznacza to bowiem „cudowny widok”.  I rzeczywiście widoki zapierają tu dosłownie dech w piersiach. Jeszcze dalej jest...

więcej
Państwo:Grecja
Kontynent:Europa
Kategoria:Miejsce

Malowniczego miasta Sitia, usytuowane jest na krańcu zatoki o tej samej nazwie. W starożytności wznosiła się tutaj Itia, port miasta Pressos. Po Itii pozostały jedynie grobowce z okresów średnio- i późnominojskiego, ruiny rzymskiej budowli i...

więcej
Państwo:Grecja
Kontynent:Europa
Kategoria:Miejsce

Plaża Vai należy do najsłynniejszych i najczęściej odwiedzanych na Krecie. Zawdzięcza ona...

więcej
Państwo:Grecja
Kontynent:Europa
Kategoria:Miejsce

Na najbardziej na północ wysuniętym przylądku Krety leży Itanos, należącego niegdyś do najbogatszych miast na Krecie. Według tradycji greckiej powstało ono w czasie wojny trojańskiej. Grecka nazwa Itanos - Enmoupoli oznacza "opuszczone...

więcej