Wskazówka
Klikając w pokaz fotografii w szczegółach miejsca lub wyprawy przejdziesz do galerii zdjęć.
Logowanie
Login:
Hasło:
Załóż konto
Zapomniałeś hasła?
WYPRAWA - "Dania"
Ilość odsłon: 116
Dodany przez aseretka 2010-10-25 19:29:22
Data wyprawy:2008-05-16

Wiosną 2008 r.udało mi się urzeczywistnić dawno planowaną wyprawę do Danii. Na temat tego kraju słyszałam sporo opowieści, które miałam możliwość skonfrontować dopiero podczas tegorocznego, tygodniowego pobytu. W dzieciństwie fascynowała mnie powieść „Rudy Orm” opowiadająca o Wikingach ich życiu i podbojach za czasów króla Haralda Sinozębego. Tajemnicze runy, zdobywanie odległych krain, długie łodzie morskich włóczęgów pozostawiły ślad w mojej wyobraźni. Jednak niewiele przetrwało z tego do czasów dzisiejszych, a o czasach Wikingów świadczą jedynie jarmarczne przedstawienia propagowane jako atrakcja turystyczna.

Danię nazwałabym krajem kontrastów. Z jednej strony sielskie, czyściutkie wsie, z drugiej brudne, zaśmiecone miasta. Od strony Bałtyku wąskie, pełne wodorostów plaże, od strony Morza Północnego złociste, czyste  i szerokie, ciągnące się aż po horyzont.  Z jednej strony wszechobecne i dostępne niemal na każdej stacji benzynowej i niemal w każdym sklepie  foldery reklamujące dany region, z drugiej strony niemal zupełny brak widokówek, które można byłoby wysłać przyjaciołom. Te zaś, które udało mi się spotkać – na kartonowym, ciemnym papierze – wyjęte były jak żywcem z czasów PRL-u. Mieszkańcy kraju raczej mało przychylni turystom. Zamknięci w sobie, jakby nieufni, reagują w większości na pytania zadane w języku niemieckim. Odpowiadają krótko i pragmatycznie, bez cienia otwartości i życzliwości. Mimo, że Dania otoczona jest morzami brak jest możliwości zakupu świeżych ryb w ilościach niekomercyjnych. Mało tego, nawet w dużych marketach brak jest stoisk z rybami i owocami morza. Ceny z jednej strony dość wysokie, np. bochenek chleba 25 koron ( ok. 11 zł ), z drugiej całkiem przystępne, np. butelkę ulubionego przez znajomego, włoskiego wina Brunello di Montalcino rocznik 2002 można było kupić w Kvickly za 99 koron ( ok. 45 zł ).

 Co mnie zachwyciło w Danii... Może to dziwne, ale przede wszystkim położone w pobliżu kościołów duński cmentarze. Zadbane, zielone, z kamiennymi tablicami i starannie przystrzyżonymi, niskimi  żywopłocikami. Nekropolie niemal jak z bajki, wręcz zachęcające do wiecznego odpoczynku. Druga rzecz, to piękne plaże zachodniego wybrzeża Jutlandii. Wysokie wydmy, sięgające niemal 30 m, rozległość i szerokość plaż, bielutki piasek. Trzecią zachwycającą rzeczą był położony na jeziorze zamek Frederiksborg. Ta imponująca, renesansowa budowla powstała na rozkaz Christiana IV w latach 1602-1620. Zamek spłonął w 1859 r. jednak w 1884 r został odbudowany i dziś jest piękniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Zamek otoczony jest wspaniałym barokowym ogrodem z licznymi tarasami, kaskadami i romantycznymi altanami. Kolejnym miejscem było Den Gambie By w Arhus, do którego przeniesionych zostało ok. 80 historycznych budynków z różnych miasteczek i wsi  duńskich. W ten sposób został stworzony swoisty skansen, obrazujący życie dawnego duńskiego miasta.  Można tu podziwiać duńską architekturę nie tylko od zewnątrz, ale i zajrzeć do wnętrza domów dawnych kupców, rzemieślników, mieszkańców wsi, a nawet spróbować przaśnego chleba z pachnącym smalcem.

 Moim zdaniem warto jest odwiedzić Jelling, które w X w. było rezydencją duńskich władców. Na znajdującym się tu  przy kościele cmentarzu podziwiać można dwa głazy  z wyrytym tekstem w alfabecie runicznym, które znajdują się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Pierwszy kamień postawiony został przez króla duńskiego Gorma Starego, a drugi przez jego syna Haralda Sinozębego. Ten drugi  z kamieni  nazywany jest często "świadectwem chrztu Danii", a  umieszczona na nim płaskorzeźba drukowana jest nawet na wewnętrznej stronie okładki paszportów duńskich. Warto pospacerować po niewielkim miasteczku Varde i odwiedzić położony w jego pobliżu ogród Tambours Have założony  w latach 40-tych XX w. przez krawca Tamboura. Ten wielbiciel natury gromadził sadzonki roślin ze wszystkich zakątków świata, ciesząc się, gdy widział jak rosną i kwitną w jego własnym ogrodzie. Oczywiście duński klimat nie pozwalał na założenie tropikalnej dżungli, jednak  można tu zauważyć odrębność tradycji ogrodów angielskich, niemieckich, skandynawskich, a nawet japońskich. Warto też zagościć dodo krainy duńskich jezior położonym na obszarze  pomiędzy miastami Viborg, Randers i Skanderborg.  Znajdują się tutaj najwyższe wzniesienia w Danii, a cudowny widok rozciągający się  na okoliczne jeziora i lasy można podziwiać z wysokości 147 m n.p.m. ze wzgórza  Himmelbjerget.

 Rozczarowały mnie natomiast wielkie miasta duńskie: Kopenhaga, Arhus, Odense, zaśmiecone i brudne w porównaniu z małymi duńskimi miasteczkami i idyllicznymi wioskami. Może dlatego, że czytałam o nich istne peany w przewodnikach, a w rzeczywistości okazało się, że nie jest tam aż tak bardzo zachwycająco.

Mitem okazało się, że trudno jest znaleźć w centrum Kopenhagi miejsca parkingowe. Parkowanie w ścisłym centrum  dość drogie, bo 16 koron za godzinę, ale bez trudności poruszaliśmy się po mieście samochodem i zatrzymywaliśmy w wybranych miejscach. Jedynym utrudnieniem, był wartki strumień rowerzystów. Można powiedzieć, że ruch samochodowy w porównaniu z Rzymem,  Paryżem, a nawet Warszawą jest nikły ( a jeździliśmy też i tzw. godzinach szczytu ).  Podobnie było w Arhus i Odense. Parkingi nieco tańsze, ale i też zero trudności z zaparkowaniem.

Królewskie rezydencje: położony w okolicach Kopenhagi Fredensborg Slot, kopenhaski Amalienborg Slot  oraz znajdujący się w Arhus Marselisborg Slot wyglądają nieźle, gdy patrzy się na nie z daleka. Z bliska widać odpadające tynki,  łuszczącą się farbę, wymagającą wymiany stolarkę okienną. Smutno patrząca na morze kopenhaska Mała Syrenka, będąca najczęściej fotografowanym obiektem Kopenhagi, stanowi miły akcent stolicy. Ciekawym obiektem jest też wzniesiona przez Christiana IV Okrągła Wieża, na którą król mógł wjeżdżać konno spiralnym korytarzem.

Mimo, że przewodniki piszą o bajkowym mieście Odense jedynym wprawiającym w podziw obiektem jest tu przecudny ołtarz znajdujący się w katedrze św. Knuda. Resztę przewodnikowych opisów typu: „Stare Miasto zachowało tu swój dawny charakter i wygląd sprzed 200-300 lat, kiedy to było jednym z największych centrów handlowych Danii”, czy „z przyjemnością chodzi się po pokrytych brukiem strych uliczkach nad kanałami, ogrodach miejskich oraz strefie dla pieszych, gdzie na każdym kroku spotyka się pomniki postaci z legend i podań ludowych” można włożyć między bajki, niekoniecznie pisane przez mistrza Andersena.

Rozczarowało mnie też polecana przez znajomego mierzeja  Holmsland Klit oraz Ringkobing Fjord. Spodziewałam się tam jakiś naprawdę pięknych, porywających serce widoków, a przejechałam przez cała mierzeję nie doznając zachwytów. Owszem, jak pisałam wcześniej zachwyciły mnie plaże Blavand, Vejers i Henne. W zdumienie wprowadził nas wszystkich przejazd drogą nadmorską prowadzącą od przylądka Blavads Huk do Henne Strand, gdzie obok drogi przejeżdżały czołgi, amfibie i wojskowe transportery, gdzie słychać było huki wybuchających pocisków, a okna okolicznych domów wyglądały, jak zamurowane, ale sama mierzeja i fiordy Rinkobing nie należały w do miejsc godnych szczególnej uwagi. Zapyziałe miasteczka Havrving i  Hvide Sende, nieciekawe Ringkobing nie zasługują na to, aby tracić tam czas.

 Podsumowując zadowolona jednak jestem z odwiedzenia Danii. Zobaczyłam większość miejsc, które chciałam zobaczyć. Niektóre mnie rozczarowały inne zachwyciły. I co najciekawsze zachwyciły mnie te miejsca, o których nie wspominały przewodniki ani wydawane w Danii foldery o regionach. Mimo, że wielu miejsc nie dane mi było zobaczyć,  generalnie jednak nie jest to kraj, do którego pałałabym chęciom powrotu i zgłębienia jego dziedzictwa kulturowego.

(2 głosy , średnia 4)
Zagłosuj:
Dodaj komentarz Poleć znajomemu
Państwo:Dania
Kontynent:Europa
Kategoria:Atrakcja turystyczna

Arhus, drugie co do wielkości miasto Danii jest centrum kulturalnym i akademickim Jutlandii. 

Domkirke ( Katedra ) - znana także jako kościół św. Klemensa – jest najdłuższym kościołem w Danii, jej nawa mierzy 93 metry długości. Budzące podziw wnętrze...

więcej
Państwo:Dania
Kontynent:Europa
Kategoria:Atrakcja turystyczna

Na położonym nieopodal Hillerod jeziorze, na trzech malowniczych wyspach wznosi się zamek  Frederiksborg. Ta imponująca, renesansowa budowla powstała na rozkaz Christiana IV w latach 1602-1620. Zamek spłonął w 1859 r. jednak w 1884 r...

więcej
Państwo:Dania
Kontynent:Europa
Kategoria:Atrakcja turystyczna

W drodze z Hillerod do Helsingor warto na chwilę zatrzymać się w położonym obok Fredensborg, białym jak śnieg, Zamku Pokoju, który jest wiosenno-jesienną rezydencją  królowej Małgorzaty. Gdy władczyni tu przebywa o...

więcej
Państwo:Dania
Kontynent:Europa
Kategoria:Atrakcja turystyczna

Położenie Helsingør w Cieśninie Øresund już od czasów Wikingów miało znaczenie dla żeglarzy. Wikingowie mieli tam swoje miejsce spotkań przed wyprawą. Miasto leży w miejscu, gdzie cieśnina między Danią i Szwecją jest najwęższa.

więcej
Państwo:Dania
Kontynent:Europa
Kategoria:Atrakcja turystyczna

Kopenhaga leży na wschodnim wybrzeżu duńskiej wyspy Zenlandii, dokładnie po drugiej stronie cieśniny Øresund, naprzeciwko szwedzkiego miasta Malmo. Stolicę Danii tworzą dwie niezależne od siebie części. Na Starówce kwitnie życie nocne i...

więcej
Państwo:Dania
Kontynent:Europa
Kategoria:Atrakcja turystyczna

Saksild to niewielka wieś na wschodnim wybrzeżu Jutlandii. Ciągnące się kilometrami, osadzające się na mieliźnie plaże w Siksild są najwspanialszymi plażami wschodniej Jutlandii. Szerokie, z białym piaskiem w pełni zasługują na...

więcej
Państwo:Dania
Kontynent:Europa
Kategoria:Atrakcja turystyczna

Zachodnia Jutlandia, położona nad Morzem Północnym,  posiada najbardziej dziki i surowy kawałek wybrzeża:  300 km plaż oraz pofalowanych wiatrem, piaszczystych wydm porośniętych trawą. Wybrzeże Jutlandii Zachodniej to pas obfitujący w...

więcej
Państwo:Dania
Kontynent:Europa
Kategoria:Atrakcja turystyczna

Henne Sende jest typową miejscowością wypczynkową zachodniego wybrzeża Półwyspu Jutlandzkiego. Nad morzem między usypanymi górami wydmowymi ciągną się kolonie domów letniskowych, a plaże w tej okolicy są bardzo szerokie i piaszczyste.

więcej
Państwo:Dania
Kontynent:Europa
Kategoria:Atrakcja turystyczna

Hvide Sande ( Białe Piaski ) leży na mierzei Holmsland Klit oddzielającej Ringkøbing Fjord od Morza Północnego. Nazwa pochodzi od pięknych, szerokich i piaszczystych plaż tego rejonu Jutlandii. Miasto powstało w 1931 roku, po wybudowaniu śluzy łączącej Morze...

więcej
Państwo:Dania
Kontynent:Europa
Kategoria:Atrakcja turystyczna

Ringkøbing położony jest w Zachodniej Jutlandii nad zatoką Ringkøbing Fjord, która ma bezpośrednie połączenie z Morzem Północnym poprzez śluzę na mierzei Holmsland Klit. W średniowieczu, gdy Ringkøbing Fjord był zatoką z dostępem...

więcej
Państwo:Dania
Kontynent:Europa
Kategoria:Atrakcja turystyczna

Portowe miasto Horsens szczyci się najszerszym deptakiem w Danii.
O wspaniałej świetności miasta przypomina urocza Starówka oraz Lichtenbergske Palae, okazały pałacyk z 1744 r., w którym obecnie mieści się hotel.

więcej
Państwo:Dania
Kontynent:Europa
Kategoria:Atrakcja turystyczna

W pobliżu wioski Jelling, która w X w. była rezydencją duńskich władców, zobaczyć można głazy runiczne  z wyrytym w X w. tekstem w alfabecie runicznym, które znajdują się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Pierwszy kamie...

więcej
Państwo:Dania
Kontynent:Europa
Kategoria:Atrakcja turystyczna

W Odense urodził się i dorastał Hans Christian Andersen. Stare Miasto zachowało tu swój dawny charakter i wygląd sprzed 200-300 lat, kiedy to było jednym z największych centrów handlowych Danii.  Z przyjemnością chodzi...

więcej
Państwo:Dania
Kontynent:Europa
Kategoria:Miejsce

Odder jest typowym duńskim miasteczkiem o charakterystycznej dla tego kraju zabudowie. Nie ma tu żadnych zabytków, ale miło jest pospacerować po rozległym deptaku i zrobić zakupy w okolicznych sklepach.

więcej