| Data wyprawy: | 2009-11-12 |
|
| |
Początek naszej wyprawy był dość spontaniczny. Po prostu znaleźliśmy w internecie lot za dwa tygodnie do Belgii po okazjonalnej cenie. Postanowiliśmy wyruszyć na pięć dni do Brukseli. Belgię znam tylko z opowieści mamy mojej narzeczonej, która tam pracuje. Do tej pory kraj ten kojarzył mi się oczywiście z instytucją UE, czekoladkami i z dość potężnej budowy ciała przyjacielem młodego Indiana Jones'a. Słyszałem również o trudnej sytuacji politycznej, ale kojarzyło mi się to raczej z wiecznymi kłótniami znanymi z naszego podwórka.
Jak się okazało nie wiedziałem prawie nic o Belgii. Już podczas lotu zostałem miło zaskoczony. Po półtoragodzinnym locie nad terenem Polski, Czech i Niemiec których widok w nocy nie zrobił na mnie żadnego wrażenia, przelot nad terytorium Belgii wywołał na mojej twarzy szeroki uśmiech. Po prostu Belgia z góry w nocy wygląda jak choinka upstrzona bardzo gęsto złotymi łańcuchami. Jak się okazało podczas jazdy z lotniska do Brukseli widok ten to oświetlone drogi. W Belgii wszystkie autostrady, drogi szybkiego ruchu, drogi lokalne i uliczki są oświetlone przez całą noc. Jak się później okazało ułatwia to bardzo znacznie jazdę w nocy. Podczas naszego pobytu w Belgii zwiedziliśmy Brukselę – stolicę Europy, wypuściliśmy się na jeden dzień do Paryża oraz wybraliśmy się na wycieczkę objazdową do Brugge, Ostende nad morzem Północnym i do Antwerpii. Wszystkie te wyprawy opisuję w oddzielnych artykułach.
Ogólnie Belgia zaskoczyła mnie kontrastami społecznymi. Kraj ten jest państwem federalnym podzielonym na region flamandzki, waloński oraz stołeczny Brukseli. Z danych znalezionych w Internecie wynika, że około 60% ludności to katolicy, zaś tylko 4% to wyznawcy islamu. Trudno w to uwierzyć zwiedzając Brukselę. Miałem wrażenie, że raczej Belgowie są w mniejszości. Na każdym kroku, w transporcie miejskim można spotkać arabskich wyznawców islamu oraz imigrantów z głębokiej Afryki. Można poczuć się jak nie w centrum Europy, a w centrum świata. Z drugiej strony podróżując po części flamandzkiej w Brugge oddalonym od Brukseli o około 80 km nie spotkaliśmy nikogo kto by nie wyglądał na Belga. Aby uwypuklić różnice w poszczególnych regionach Belgii warto przyjrzeć się lokalnemu językowi. W Brukseli prawie wszędzie rozmowy toczą się w jeżyku francuskim, a raczej jego Belgijskiej odmianie. Wszystkie napisy na przystankach, w metrze itd. są dwujęzyczne, tzn. po francusku i po flamandzku (mieszanka niemieckiego i holenderskiego). We flamandzkiej części napisy są tylko po flamandzku. Mało tego podobno jeżeli w rozmowie użyjesz języka francuskiego do każdy będzie udawał, że nie rozumie. Tylko flamandzki i angielski wchodzi w rachubę. Jednym słowem nasze lokalne mniejszości np. ślązacy to przy tym pikuś :) Podsumowując, chciałbym napisać, że Belgia zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Z całą pewnością tam powrócę. Moją uwagę zwróciła szczególnie wielokulturowość oraz wysoki poziom tolerancji jaki musi być w tym kraju ze względu na styczność tak wielu kultur i wyznań. Kilka faktów Belgia jest wielkości naszego mniejszego województwa – wszędzie jest blisko :) W kraju można dogadać się po francusku i flamandzku, ale również po angielsku i niemiecku Belgia ma doskonale rozwiniętą sieć darmowych autostrad Obowiązująca waluta to euro – w końcu to stolica UE Ceny są 2-3 razy droższe niż w Polsce W każdym większym miasteczku jest mnóstwo restauracyjek i sklepików – nie można się nudzić Podróżować po kraju można pociągami, autobusami. Ja osobiście podróżowałem pożyczonym samochodem – przy takich autostradach to bajka Jak dotrzeć My wybraliśmy lot liniami WizzAir. Lot z Okęcia do Charleroi oddalonego od Brukseli o 40km trwał niecałe 2 godziny. Do Brukseli można dostać się również autokarami liniowymi. Z regionów Podlasia kursują również cyklicznie busy. Czytałem również o połączeniach pociągowych, ale nie ze względu na przesiadki i koszta nie uznałem tej oferty za interesującą. Belgii w Internecie http://pl.wikipedia.org/wiki/Belgia - Belgia w Wikipedii http://www.belgium.be/ - oficjalna strona Belgii
Co warto zwiedzić (na bazie danych onet.pl - http://przewodnik.onet.pl/55,12411,1399972,artykul.html)
- Bruksela: domy cechowe na Grand-Place, siusiający Manneken Pis, restauracje i kawiarnie przy place Ste Catherine, Królewskie Muzea Sztuk Pięknych, Parc du Cinquantenaire i dzielnica UE
Bruksela i okolice - Grand-Place - ratusz i wspaniale zdobione domy cechowe (Maisons) wokół placu, jak nr 1 - Roi d'Espagne (siedziba cechu piekarzy) czy nr 5 - Maison de la Luove (siedziba cechu wytwórców łuków)- Manneken Pis - symbol "niefrasobliwego ducha miasta", statuetka-fontanna siusiającego chłopczyka - restauracje, bary i kawiarenki przy rue des Bouchers i place Ste Catherine - pchli targ na Place du Jeu de Balle - gotycka katedra z XVw. z ciekawymi witrażami - Królewskie Muzea Sztuk Pięknych: zespół dwóch obiektów (Muzeum Sztuki Dawnej i Muzeum Sztuki Nowoczesnej) ze wspaniałymi kolekcjami Bruegla, Rubensa, Magritte'a - dzielnica Unii Europejskiej i budynek Parlamentu Europejskiego - Parc du Cinquantenaire z łukiem tryumfalnym i muzeami: sztuki i historii, motoryzacji i militariów - artystyczna atmosfera dzielnicy Ixelles - Muzeum Victora Horty - słynnego belgijskiego architekta secesjonisty - Laeken - królewskie przedmieście Brukseli - Waterloo - pole ostatniej napoleońskiej bitwy z pomnikiem Butte de Lion i Muzeum Wellingtona Flandria przejażdżka rowerem po rezerwacie Het Zwin - Veurne - piękny rynek z renesansowym ratuszem, gotycką dzwonnicą, kościołem św. Walpurgii i pawilonem hiszpańskim - Ypres - sukiennice świadczące o potędze flandryjskich kupców, fortyfikacje oraz wycieczka na "przyczółek Ypres" - region ze 160 brytyjskimi cmentarzami wojennymi, pomnikami będącymi smutnym świadectwem okrucieństw I wojny światowej - gotycki ratusz oraz wspaniałe gobeliny w sukiennicach w Oudenaarde - Brugia - bazylika św. Krwi z relikwią (flakon) Świętej Krwi oraz bogatym skarbcem, ratusz, katedra, 4 wspaniałe muzea: Groeninge z dziełami van Eycka, Boscha czy Bruegla, Arentshuis (2 odrębne kolekcje) z imponującym zbiorem belgijskich koronek, Gruuthuse i Muzeum Hansa Memlinga, ogrody Begijnhof, kanały Jan van Eyckplein - Gandawa - wspaniała katedra św. Bawona z ołtarzem Jana van Eycka, domy cechowe na ulicy Graslei, Muzeum Sztuki Stosowanej i Muzeum Folkloru, kanały wokół ruin opactwa św. Bawona, Muzeum Sztuk Pięknych z dziełami malarstwa flamandzkiego i holenderskiego wioska malarzy Deurle z kilkoma muzeami sztuki Antwerpia i północny wschód - Lier - pozostałości fortyfikacji z Zimmertoren - pracownią astronomiczno-zegarmistrzowską, dom Timmermansa i Opsomera - znanych artystów flamandzkich, piękne witraże kościoła St. Gummaruskerk - religijna stolica kraju Mechelen - katedra z Ukrzyżowaniem van Dycka i zespołem 49 dzwonów, tryptyk Cudowny połów ryb Rubensa w kościele Onze Lieve Vrouw over de Dilje - fort Breendonk - miejsce pamięci narodowej w byłym obozie koncentracyjnym i głównej kwaterze gestapo - Leuven - XVw. uniwersytet - najstarsza uczelnia Flandrii, kościół św. Piotra i Muzeum Sztuki Sakralnej, centrum studenckiego życia - Oude Markt - Schaffensepoort - malowniczy wąwóz przecinający linie umocnień i dolinę rzeki Demer w okolicach zabytkowego Diest - unikatowy skansen i park Bokrijk - najstarsze miasto Belgii - Tongeren - kościół św. Leonarda w Zoutleeuw Hainaut i Brabancja Walońska
- Tournai - ogromna, romańska katedra Notre-Dame ze wspaniałym transeptem i skarbcem, muzea wokół Grand-Place - Mons - kawiarnie Grand-Place, kompleks Musees du Centenaire z ważną ekspozycją o wojennych dziejach miasta, jedyna barokowa dzwonnica w Belgii, kolegiata św. Waldetrudy - zamki w Beloeil i Attre- największy kompleks ruin w Belgii - opactwo cystersów w Villers-La-Ville klasztor w Chimay i degustacja warzonego w nim piwa Ardeny - opactwo L'Abbaye de Floreffe wraz z XIIIw. browarem Moulin Brasserie - ogrody zamkowe Jardins d'Annevoie - dzika dolina rzeki Lesse - najpiękniejsze jaskinie Ardenów w Han-sur-Lesse - ośrodek wypoczynkowy Bouillon - zamek i piękne okolice w dolinie rzeki Semois - Centrum Historyczne Bastogne i Musee des Pays d'Ardennes, których bogate ekspozycje poświęcone są ofensywie w Ardenach - jednej z najcięższych walk podczas II w.ś. - La Roche-en-Ardenne - pięknie położone letnisko z zamkiem zwane "perłą Ardenów" - muzea i kościoły Liege - karnawał i muzea Stavelot - lasy i wrzosowiska Hautes Fagnes z najwyższym szczytem Belgii Signal de Botrange (694 m n.p.m.) - Spa - pierwsze uzdrowisko na świecie
Zapraszam do odwiedzania www.zobacz-swiat.pl. Już wkrótce kolejne relacji z wyprawy do Paryża, ze zwiedzania Brukseli oraz z objazdowej wycieczki po Belgii. Obiecuję mnóstwo zdjęć i dobrych porad. | |












