| Data wyprawy: | 2009-02-21 |
|
| |
Laos państwo w Azji Południowo-Wschodniej, na Półwyspie Indochińskim. Stolica Wientian.
Powierzchnia 236 800 km2
Ludność około 6,5 mln.
Ustrój: Komunizm, socjalizm coś takiego
Rys historyczny:
XIV wiek powstaje pierwsze państwo
XVII największy rozkwit
Później już coraz gorzej podbicie przez Tajów następnie kolonia Francuska w czasie wojny okupowane przez Japończyków i Tajów. Po wojnie walki o niepodległość
W 1953 suwerenność i rozpoczyna się wojna domowa, następnie nieoficjalnie biorą udział w wojnie wietnamskiej (amerykanie ich bombardują miedzy innymi)
W 1988 wycofanie wojsk wietnamskich.
Aktualnie normalizacja ponoć partyzantka Hmong już nie atakuje, ale w autobusie z Phonsavanh do Luang Prabang mieliśmy uzbrojonego strażnika (subtelnie kałacha miał pod kurtką).
Bezpieczeństwo: Osobiście czułem się bezpieczny nie miałem żadnych przygód od Innych podróżnych też nie słyszałem o jakiś niebezpiecznych historiach Ale: Jest kupa niewypałów pamiątka po wojnie wietnamskie. Fakt, że mieliśmy w rejsowym autobusie ochroniarza z długa bronią, że Nie jest do końca spokojnie.
Wyjazd Laos był dość przypadkowym wyborem inny wyjazd nie wypalił i szukałem coś na szybko, ale w sumie było fajnie. Była to mój pierwszy samotny wyjazd, wróciłem zadowolony poznałem coś nowego. Kraj ciekawy, chociaż porównaniu z sąsiadami brak jakiś bardzo spektakularnych atrakcji, może to lepsze. Turystów jednak jest już sporo, ceny ze starszych przewodników są mocno nieaktualne. Najciekawsze według mnie miejsce to okolice Luang Nam Tha, gdzie na terenie Nam Ha Protected Area można odbywać bardzo ciekawe treki i odwiedzinami i noclegami u plemion naprawdę godne polecenia. Luang Prabang przyjemne miejsce, gdzie miło spędza się czas minusem jest brak wspólnego biletu na wszystkie atrakcje. Don Deth klimatyczna wysepka na Mekongu, prąd z generatora bardzo proste chatki, piękne widoki po prostu sielanka. Phonsavanh równina dzbanów gratka dla archeologa jak dla mnie odwiedzenie trzech stanowisk było za dużo szczęścia jedna jak się podróżuje samemu to się łapie taka wycieczkę, jaka jest. Ale krajobrazy w trakcie jazdy do Luang Prabang robiły wrażenie na całe szczęście hamulce w autobusie były w dobrym stanie, choć autobus nie wyglądał. Rejs slow boatem po Nam Ou, wiele zdjęć niezłe widoki, ciekawie chociaż po pewnym czasie robiło się nudno, co ciekawe łódką na tej trasie podróżowali prawie sami turyści autobusy są tańsze i szybszę
W Laosie przemysł turystyczny dopiero się rozwija z dobrymi i złymi tego konsekwencji. Podróżowanie nie jest trudne, ale bywa męczące. Kraj jest biedny, widać że kiepsko zorganizowany, można spotkać tam wielu wolontariuszy. Ludzie są przyjaźni i mili | |






