Wskazówka
Portal zobacz-swiat.pl udostępnia kanały RSS z waszymi relacjami z podróży. Szczegóły.
Logowanie
Login:
Hasło:
Załóż konto
Zapomniałeś hasła?
Weekend na Słowacji. Mała Fatra w wielki upał
Autor: www.turystyka.gazeta.pl 2010-08-31
Słowacja, na moim celowniku: Mała Fatra i Vratna. Ruch na górskim szlaku niewielki, ale spotykam kilku Słowaków, a bliżej Krywania, także Polaków...

Prognoza pogody na weekend, który zamierzałem spędzić na Słowacji, była fantastyczna, ale raczej na wypad nad morze - 30 stopni w cieniu i zero chmur. Tyle że Słowacy morza, jak wiadomo, nie mają. Zaplanowałem jednak wędrówkę po górach w rejonie, który od dawna był na moim celowniku: Mała Fatra (Mala Fatra) i Vratna. Znajomi jechali na góralską imprezę do Strecna, mieścinki przytulonej do meandrów najdłuższej (403 km) słowackiej rzeki Wag (Vah), ozdobionej w tym miejscu ruinami dwóch zamków na obu jej brzegach. Przez Strecno prowadzi czerwony szlak na Wielki Krywań (Vel\'ky Krivan, 1709 m), najwyższy szczyt Małej Fatry. Dalej kilka nitek szlaków biegnie w stronę doliny Vratna.

***

Skoro świt maszeruję pustymi uliczkami Strecna w stronę metalowego mostu kładki nad szerokim Wagiem. Kilkusetmetrowy czerwony mostek jest tak wąski, że dwa rowery się nie miną. Na wysokiej skale króluje Hrad Strecno, królewski zamek z 1384 r., nadając okolicy pocztówkowy charakter.

Czerwony szlak tuż za mostkiem skręca w prawo, następnie zbacza między domy, by polną bitą drogą zaprowadzić mnie pod kolejne ciekawe miejsce nad Wagiem - dwa potężne metalowe mosty kolejowe kończące się bliźniaczymi tunelami wydrążonymi w litej skale gór wyrastających prosto z rzeki. Huk pociągów przejeżdżających nad moją głową po żelaznej konstrukcji jest niewyobrażalny!

Leśna ścieżka pnie się ostro w stronę Starego Zamku (Stary Hrad) na białej skale. Jego zdobycie jest doskonałą okazją, by zarządzić śniadanie w kamiennym oknie ruiny wychodzącym na zakole rzeki srebrzące się w dole. Widok nadzwyczajny, a i śniadanie (świeża bułeczka z serem i jogurtem za euro, warto pamiętać, że Słowacy są już w jego strefie) smakuje znakomicie. Wyciągam mapę (4 euro) i studiuję trasę. Mój cel - miasteczko Terchova za doliną Vratna, 7-8 godzin marszu, sporo jak na upalny dzień.

Idę pod...
Zobacz cały artykuł (link zewnętrzny)